sobota, 9 listopada 2013

Rozdział 1

ZAYN'S POV 

- Chodź, Zayn. Będzie fajnie  - błagała, a ja wywróciłem oczami, wchodząc  do kuchni. Niall obserwował nas uważnie, mając ten głupi uśmieszek na twarzy, rozbawiony tą całą sytuacją. I nie tylko on był tym rozbawiony. Chciałem tylko iść do mojego łóżka i przespać całą noc. Byłem zmęczony, mieliśmy dziś dużo wywiadów i kilka drobnych występów.
- Alex, mówiłem ci. Nie chcę iść do klubu, a już na pewno nie jestem w nastroju na randkę w ciemno.
- Ale ona ci się spodoba ! Jak można odmówić tak od razu, nawet nie dając jej szansy? Nawet nie wiesz, jak trudno było ją przekonać. Proszę ! - czarnowłosa dziewczyna prosiła jeszcze raz.
Woda w czajniku już wrzała i chciałem tylko moją herbatę.
Alex i Niall, szczęśliwa para, byli u mnie w domu i starali się zabrać mnie do jakiegoś nowego kubu, w którym mam się spotkać z przyjaciółką Alex. Dziewczyna, której imienia nie pamiętam, dlatego, że mogliłem się, gdy Alex o niej mówiła.
Za każdym razem kiedy do mnie mówiła, robiłem wszystko by nie patrzeć jej w oczy. To dziewczyna Nialla i to oczywiste, że byli w sobie zakochani. Wiem, że muszę zapomnieć o Alex, ale to nie takie proste.  Mieliśmy razem tyle wspólnego, była taka piękna, zabawna, dowcipna i tak niesamowita. Była taki czas, że chciałem być Niall'em, chciałem być tym, który ją pocałował, tym, kto może ją przytulić bez obaw. Byłem w związku kilka miesięcy, spotykałem się z Alex i tak, moje uczucia nie były tak silne jak wcześniej. Akceptuję to, że ona nigdy mnie już nie pokocha, ale ja wciąż będę ją lubił.
- Już mówiłem, nie chcę wychodzić - powtórzyłem wzdychając, ale czułem jak chwyta mnie za rękę i próbuje sprawić, bym spojrzał w jej zielone oczy.
 - Proszę, bardzo proszę - próbowała jeszcze raz z oczami szczeniaka i po prostu nie potrafiłem powiedzieć nie.
Westchnąłem poddając się , a Niall śmiał się z tej sytuacji i otworzył moją lodówkę, aby wziąć coś do jedzenia.
- Obiecuję, że będziesz się dobrze bawić. Ona jest niesamowita! Uwielbiam ją i jestem pewna, że ty też ją pokochasz. Z nią możesz rozmawiać nawet o komiksach !
Przepróciłem oczami, wiedząc, że się stało i nie mogę powiedzieć Alex nie, nawet jeśli próbowałem i naprawdę nie chcę iść na randkę w ciemno z tą bezimienną dziewczyną. Zdecydowanie nie chcę patrzeć na całujących się i tańczących w tym klubie Alex i Nialla. Ale Alex jest uparta i nie akceptuje słowa "nie".
- Okej - westchnąłem, a ona zaczęła skakać z radości.
Śmiała się i klaskała, jakby to było najlepsze, co kiedykolwiek powiedziałem. Jest taka wyjątkowa. Czasami potrafi być bardzo silną i niezależną kobietą, za chwilę zachowuje się jak dziecko, a potem jak bardzo delikatna dziewczyna, która jest ci potrzebna.
Kto mógłby być lepszy w tym od niej? Kto mógłby sprawiać mi przyjemność mówiąc o niczym, gdyby nie ona?
Nie myśl o tym, Zayn. Ona jest Niall'a. Nie mogę jej kochać. Nikt nie może się o tym dowiedzieć.
- Ale nie obiecuję, że będę miły dla twojej przyjaciółki - ostrzegłem ją , a ona wyglądała jakby to ją zabolało.
- Ale Mila jest świetna ! Musisz być dla niej miły, bo inaczej ona mnie zabije. Chcesz zobaczyć moją smierć? - ponownie zrobiła oczy szczeniaka.
Cóż, teraz przynajmniej wiem, że ma na imię Mila.
- Ona jest mała, ale ma problemy z gniewem. Ona jest wspaniała, Zayn ! - jęknęła.
Zaśmiałem się. Więc jestem zmuszony, aby być miły.
Ale nie mogę, nawet jeśli ta dziewczyna jest naprawdę świetna. Wiedziałem, że Alex ustala tą całą randkę w ciemno tylko z litości. Wciąż czuła się źle nie odwzajemniając moich uczuć. Miała wyrzuty sumienia, bo ja ją kocham, ale ona kocha Nialla. Nienawidzę tego pomysłu. Nie chcę jej litości. Wiedziałem, że nie mogę mieć jej serca, po prostu chciałem jej przyjaźń.
 - Postaram się jak najlepiej. Jeśli wpadnie w szał, będę musiał wynająć jakiegoś ochroniarza - dokuczałem jej, przytulając ją szybko i całując ją w czoło.
- Niall! Powiedz mu, że ma być miły ! - zaprotestowała patrząc na swojego chłopaka.
Blondyn tylko uśmiechnął się, rozbawiony tą sytuacją.
- Naprawdę chcę spokoju dla mojej dziewczyny, Zayn. Proszę, czy mógłbyś być miły dla Mili ? -  Niall zapytał ładnie, przegryzając kawałek pizzy, którą znalazł.
Ta pizza ma trzy dni. Oh, chłopie...
Pokręciłem głową , a Alex podeszła szybko do niego i obięła go wpasie, jednocześnie zabierając mu pizzę.
- Przygotuj się, wychodzimy za godzinę - powiedziała jeszcze żując.
Skinąłem głową i poszedłem do swojego pokoju, aby wziąć przysznic i się przebrać. Nie wiem gdzie jest ten nowy klub i ilu tam będzie ludzi, ale zawsze chciałem wyglądać dobrze i fajnie, że mam czas.



***

Nienawidziłem czuć się jak piąte koło u wozu, dlatego byłem w złym nastroju. Żaden z innych naszych przyjaciół nie chciał iść z nami , zostawiając mnie sam na sam ze szczęśliwą parą i tą dziewczyną , Milą. Czułem, że to będzie zła noc.
Alex wyglądała na szczęśliwą, tak samo jak Niall. Ale on zawsze jest szczęśliwy, jak z nią jest. Mają świetne relacje. Tak, czasami się kłócili, ale szybko się godzą. Spędzają razem tyle czasu, ile tylko mogą. Kiedy się nie widzą, rozmawiają przez telefon przynajmniej raz dziennie.

Chciałbym doświadczyć tego co oni.

Westchnąłem, gdy weszliśmy do klubu. Był naprawdę nowy i wiele osób o nim nie wiedziało. Najlepsza część? Pparazzi nie wiedzieli, że tam byliśmy, więc Alex była naprawdę szczęśliwa i pełna beztroski. Oficjalnie media wiedzieli o nich, ale Alex nie znosiła sławy Nialla, starała się jaknajbardziej unikać wszelkiej relacji z prasą. Jedyną rzeczą, jaka była wiadoma, to to, że chodziła na randki z Niallem Horanem z One Direction.

- Skąd ty wiesz o tym klubie ? - zapytałem ją, gdy podeszliśmy do baru, aby poprosić o coś do picia. Chciałem się napić. Nie byłem w nastroju do przebywania z obcą dziewczyną przez całą noc.
Odpowiedziała chichotem, na co uśmiechnąłem się. Ta dziewczyna była wspaniała, zawsze wiedziała, gdzie pójść,aby nie mieć problemów.

Klub był naprawdę fajny, muzyka była mieszanką popu i hip-hopu. Fajnie, nowoczesne miejsce, urządzone w dobrym stylu. Stoły otaczały parkiet i było też drugie piętro, na którym grał DJ. Bar był duży, z błyszczącym blatem, a obsługiwany był przez dwóch barmanów.
- Zadzwonię do Mili. Ona musi już tu być - poinformowała nas Alex, wyciągając komórkę.
Niall w międzyczasie poprosił o trzy Coronas, ale Alex szepnęła mu coś na ucho i wziął cztery.
- Jesteś tutaj ? - zapytała przez telefon, a ja patrzyłem jak barman podaje Niallowi napoje.
- Świetnie ! Jesteśmy przy barze, chodź szybko! - Alex wyglądała na podekscytowaną.
Wierzyłem jej, że polubię tą dziewczynę.
Niall obiął Alex w pasie i podał jej butelkę, podczas gdy ona wkładała telefon spowrotem do kieszeni. Westchnąłem znowuwiedząc, że ta dziewczyna za chwilę będzie i muszę być miły. Nie chciałem być miły, po prostu chciałem jej powiedzieć, że nie potrzebuję litości, że jest w porządku i że nie potrzebuję tej randki by zapomnieć o Alex. Mogę to zrobić na własną rękę.
Niall szeptał coś do ucha Alex, kiedy ją zobaczyłem. Była blada. Jej kręcone, czarne włosy opadały jej na ramiona. Nosiła okulary, które podkreślały jej brązowe oczy. Miała ciepły uśmiech, a jej wystające kości policzkowe uwydatniały jej twarz w kształcie serca.
Była niska, prawdopodobnie niższa ode mnie o głowę, z ładną talią i biodrami, którymi machała na bok, z każdydym zbliżającym ją do nas krokiem. Miała na sobie wysokie obcasy, obcisłe czarne dżinsy i czarno-biały top, który świetnie podkreślał jej figurę.Była piękna w bardzo szczególny sposób, po prostu nie mogłem oderwać od niej oczu. Szkoda, że mam teraz tą randkę w ciemno, tak to bym do niej zagadał i może zaprosił na drinka.
Dziewczyna była coraz bliżej nas, jej uśmiech rósł coraz bardziej, a oczy miała skierowane na Nialla i Alex . Czy ona jest fanką? Może przedstawię się jej i powiem Alex, że nie chcę spotykać się z jej przyjaciółką.
Jej brązowe oczy na kilka sekund spotkały się z moimi i jej uśmiech zniknął. Była chyba zaskoczona, ale po chwili zaczęła mi się uważnie przyglądać. Stanęła obok pary, ale jej oczy wciąż były skierowane na mnie.
- Alex - powiedziała dziewczyna, zaskakując mnie tym.
Alex spojrzała na nią, zapominając o tym co mówił do niej Niall.
Obie przytuliły się do siebie, a to oznaczało, ze się znają. Niall spojrzał na nie z uśmiechem, a ja nie wiedziałem co o tym myśleć.
- Cieszę się, że cię widzę ! Dzięki że przyszłaś - powiedziała Alex.
Niższa dziewczyna posłała jej piękny uśmiech.
- Tak, ten klub jest wielki, ale już zaczynałam się trochę nudzić - Alex zachichowała.
- Pozwól, że przedstawię ci chłopaków - dodała Alex, kładząc dłoń na ramieniu dziewczyny - To jest Niall, mój chłopak. Opowiadałam ci o nim. A to jest Zayn, o którym ci mówiłam. Chłopaki, to moja przyjaciółka Mila.
 Spuściłem głowę w dół. To przyjaciółka Alex, to z nią umówiła mnie na tą randkę w ciemno.To ona jest tu z litości, tylko dlatego, że Alex błagała ją, aby się ze mną spotkała. Tak, była piękna, miała w sobie coś szczególnego, że przykuła moją uwagę odkąd tylko ją zobaczyłem, ale była tu tylko dlatego, że Alex ją o to poprosiła.
- Miło mi was poznać - powiedziała, wyciągając do nas rękę.
Nie zareagowałem. Nie chciałem jej litości.
Po prostu nie chciałem.

_____________________________

Jak widzicie, rozdziały są całkiem spore, więc przetłumaczenie i poprawienie wszystkich błędów zajmuje mi trochę czasu. Proszę sprawcie mi przyjemność i napiszcie parę słów od siebie, to dla mnie dużo znaczy. Mam nadzieję, że znajdzie się chociaż kilku stałych czytelników. Następny rozdział pojawi się jakoś na początku lub w połowie przyszłego tygodnia. Przepraszam za wszystkie literówki, nie da się wszystkiego wyłapać :) x

1 komentarz: