Mila's POV
- Moni ! - krzyknęłam głośno, wciąż szukając ten cholerny telefon.
Gdzie to do diabła jest ?!
- Widziałeś mój pieprzony telefon ? - zapytałam mojej najlepszej przyjaciółki.
Była w swoim pokoju, prawdopodobnie czytała lub pisała coś. Albo zachwycała się mężem jakiejś celebrytki.
Nie wiem, dlaczego jestem taka zdenerwowana, przecież to tylko randka, randka na którą umówiła mnie Alex z facetem, którego w ogóle nie znałam. Mam nadzieję, że będzie po prostu dla mnie miły, a Alex zabiję później. Nadal nie rozumiem dlaczego zgodziłam się na tą głupotę, ale teraz jestem tu, patrzę na swój cholerny telefon, więc mogę iść na spotkanie z nią , z jej chłopakiem i jej przyjacielem. Tak, wiedziałam, że ona spotyka się z jakże słynnym Niallem Horanem z One Direction. Szczerze mówiąc, to lubię ich muzykę, ale nie wiem o nich zbyt wiele. Podobał mi się jeden i moja przyjaciółka powiedziała mi, że ma na imię Liam, ale jest zajęty. Ona jest ich wielką fanką.
Mówiąc o tym diable, Móniren, inaczej Moni, właśnie weszła do mojego pokoju z kubkiem herbaty. Uśmiechnęła się, a jej długie, brązowe włosy opadły na ramiona, a na twarzy pojawił się rozbawiony uśmiech.
- Co znowu zgubiłaś ? - spytała biorąc łyk napoju.
- Mój pieprzony telefon ! - odpowiedziałam krzyżując moje ramiona i robiąc minę jak mała, zła dziewczynka.
Uśmiechnęła się i położyła kubek na moim stoliku nocnym.
- Nie wiem gdzie położyłam to cholerstwo.
- Prawdopodobnie znów zostawiłaś go w lodówce - brunetka zachichotała.
Stało się tak jeden raz, a to dlatego, że byłam pojana, to się nie liczy.
- Mam ci przypomnieć wszystkie głupie rzeczy, które ty zrobiłaś?
Moni ukucnęła i spojrzała pod moje łóżko. Już tam patrzałam i wiedziałam, że go nie znajdzie.
- Myślę, że to znak, że nie powinnam iść. Powinnam zadzwonić do Alex i powiedzieć jej, że nie mogę iść i ... - jeden z moich pluszaków uderzył we mnie, przerywając mi w połowie zdania .
- Ał ! Za co ?
- Za głupie gadanie. Powiedziałaś nie tylko mnie , ale i Alex, że chciałabyś miec chłopaka, a ona ci pomaga, więc przestań jęczeć i szukać wymówek. To jest tylko randka, przecież to cię nie zabije. Jak można czekać na dobrego chłopaka, skoro nie chcesz chodzić na randki? - zapytała mnie moja przyjaciółka, intensywnie na mnie patrząc, na co ja wywróciłam oczami.
- Nie znam tego chłopaka ! Co jeśli jest psychopatą i chce mnie zabić ? Albo jeszcze gorzej !
Moni znów zachichotała.
- Przecież Alex będzie blisko cały czas i , och, na miłość boską , będziecie w klubie, a nie w ciemnej uliczce ! - wstała i poszła do mojej łazienki.
Mamy wspólne mieszkanie, jest małe i przytulne i bardzo się nam spodobało. Ma dwa pokoje, każdy z łazienką , jest mała kuchnia i salon z jadalnią. Nie mamy zbyt wiele mebli, ale jest wszystko co potrzebne. Nie jesteśmy rodzajem dziewczyn, którym potrzebne są tysiące rzeczy, aby być szczęśliwym. Daj nam jedzenie, Internet, łóżko i książki, a nie trzeba nam nic więcej.
- Ty głupku ! Zostawiłaś go tutaj ! - krzyknęła z mojej łazienki, a ja poczułam, że się rumienię.
Wróciła trzymając mój iPhone z beszczelnym uśmiechem na twarzy.
- Teraz nie ma wymówki.
- Dlaczego tylko ja mam iść na randkę w ciemno ? Ty też chcesz mieć chłopaka ! - rzuciłam marszcząc się lekko.
- To co innego. Czekam, aż David dostanie rozwód więc możemy być razem. Albo Tom. Kto dostanie papiery pierwszy. Mogę też pojechać do Ameryki i poślubić Zaca Efrona... albo Ryana Reynoldsa - urwała wręczając mi kartkę.
Zachichotałam. Na jej liście mężów byli m.in. David Tennant, Tom Fletcher, Zac Efron i Ryan Reynolds. David i Tom są obecnie żonaci. Moni płakała w dzień ich ślubu.
- Ja też mam listę, ale muszę iść na randkę - założyłam ręce - Moja lista jest jeszcze dłuższa niż twoja ! To nie fair.
- Camilo Green, przestań jęczeć i idź do tego klubu. Oni już prawdopodobnie tam są . Nie każ im czekać.
Wystawiłam do niej język, a ona tylko uśmiechnęła się.
Chwyciłam moje rzeczy, a Moni wzięła swój kubek. Wyszłam z mojego pokoju na parking, gdzie czekał na mnie mój samochód. Mam nadzieję, że ten chłopak będzie przynajmniej gorący.
***
Byłam zdyszana. On był nie tylko gorący - był nie do opisania. Wysoki i muskularny, miał ciemną skórę, czarne włosy i brązowe oczy, kuszące, doskonale ukształtowane usta i bardzo męskie cechy. Podobała mi się jego fryzura.
Na początku, gdy nasze oczy się spotkały, poczułam, że po moim ciele przeszedł dreszcz, a moje serce na chwilę zatrzymało się. Jego spojrzenie było tak intensywne i nawet gdybym chciała, nie mogę udawać, że go tam nie było.
Skupiłam się na Alex .
Ostatnio mamy dość bliski kontakt. W tym semestrze spotykamy się co najmniej raz w tgodniu i rozmawiamy o różnych rzeczach. Mamy wiele wspólnego.
Przedstawiła mnie dwóm chłopakom. Z nią był jej chłopak - Niall. Słodki blondyn z niebieskimi oczami, był ewidentnie zakochany w czarnowłosej dziewczynie. Patrzył na nią w taki sposób, jakby była jedyną dziewczyną na świecie.
Drugi chłopak, który przykuł moją uwagę i miał taką intensywną urodę. To był Zayn .
Wcześniej nie wiedziałam jak ma na imię . Nie znam ich, gdybym zobaczyła ich na ulicy, nie wiedziałabym kim są, ale słyszałam ich nazwiska kilka razy i Alex mówiła mi o nich wielokrotnie. Niall, Liam, Louis, Harry i Zayn, którzy torzą zespół One Direction. A moja randka w ciemno, to wieczór z jednym z nich.
Teraz zrozumiałam dlaczego Alex nie powiedziała mi jego imienia. Wiedziała, że gdybym wiedziała, że jest częścią boysbandu, sławnego boysbandu, na pewno bym tego nie przyjęła. Nie mam nic przeciwko sławnym ludziom , jestem po prostu za leniwa, aby poradzić sobie z nimi i tymi wszystkimi konsekwencjami wynikającymi ze spotykaniem się z nimi.
Wyciągnęłam rękę , a on odmówił przyjęcia tego gestu, dlatego jestem na niego zła. Chciał być niegrzeczny? W porządku. Mogę zagrać w to samo. Nikt nie powiedział mi, że muszę być dla niego miła i na pewno nie mam zamiaru zachowywać się jak Miss Agent. Cóż, mam zamiar dać mu powody, by mnie znienawidził.
- Więc, też jesteś w tym boysbandzie, tak ? - zapytałam go, unosząc brew i opierając łokieć na barze. Alex i Niall poszli naparkiet, aby dać nam trochę czasu sam na sam , ale Zayn nadal był zimny i obojętny, trochę tajemniczy.
- Tak - odpowiedział, a ja wywróciłam oczami.
Chciałam tylko nawiązać rozmowę, bo nie chcę zanudzić się na śmierć, ale on mi w tym nie pomaga. Chyba powinnam iść i pogadać z kimś innym , bo nie mogę pić . Dlaczego muszę prowadzić mój samochód ? Może mogłabym zadzwonić do Moni, a ona przyjechałaby po mnie, więc mogłabym pić.
- Czy ktoś kiedykolwiek powiedział ci, że jesteś wielką gadułą ? - zapytałam ironicznie i poczułam jego oczy na moim ciele. - Gdyby tak było, oni okłamali cię.
- Nie mam ochoty rozmawiać . To wszystko . - odpowiedział tym zimnym głosem .
Fuj , chciałam go uderzyć. Na szczęście Moni nie było ze mną, bo inaczej pewnie by go uderzyła. Nienawidziła, gdy ludzie nie traktują mnie dobrze.
- A ja nie chcę się nudzić . Słuchaj, nie chcę tego, ale gdyby wiedział pan, to znaczy ty, nie przyszłam tu z własnej woli. Bez obrazy.
Spojrzał na mnie z uniesionymi brwiami i uśmiechem , ale szybko go ukrył i odwrócił wzrok.
- Nie ma sprawy. Mnie po prostu błagała Alex.
Zauważyłam jedną, bardzo oczywistą rzecz. On uważał Alex za kogoś bardzo ważnego. Sposób w jaki jego oczy złagodniały, gdy wypowiedział jej imię, sprawił, że cała jego twarz wydawała się cieplejsza.
Oh, to ma sens ! Tak , Alex dbała o Zayna i prawdopodobnie wiedziała o uczuciach Zayna do niej , ale ona kocha Nialla. Każdy wiedział, że ostatnie co może zrobić , to zostawić go dla innego.
Nie wiem , czy jestem na nią wkurzona czy po prostu rozbawiona, że ona uważa, że on patrzy na mnie , a nie za moje ramię, czyli w miejsce gdzie znajduje się ona.
Plan Alex był bezsensu od samego początku. Chyba jest mi żal Zayna. Nie mógł mieć dziewczyny, którą kochał.
Cóż, poczułam się odrzucona. Nie mogę nic na to poradzić.
Ach, pieprzyć to gówno. Przyjechałam się napić. Moja randka w ciemno to kicha, a on zdaje się mnie nienawidzić.
- Mojito, proszę - poprosiłam barmana i postanowiłam ignorować Zayna, który się na mnie gapił.
- Nie patrz się na mnie. Jesteś dupkiem - pomyślałam.
- Mnie nie ma i nie dbam o to co robisz - powiedział .
- Dobrze. Natępnym razem zostaw mnie w spokoju, bo twoja twarz mnie denerwuje. - odpowiedziałam.
- Moja twarz ? Co w niej złego ? - wiedziałam , że trafiłam w czuły punkt i uśmiechnęłam się złośliwie.
- Oh, nie chcesz wiedzieć . Nie chcę być złośliwa i powiedzieć ci, co stało się z twoją twarzą. Oh , jej , moje Mojito ! - ucieszyłam się gdy barman podał mi mojego drinka, podczas gdy na twarzy Zayna wymalowało się zdziwienie, a jego szczęka mało co nie dotknęłaby ziemi.
Och, jak chciałabym teraz wybuchnąć śmiechem, ale musiałam się kontrolować.
- Teraz przepraszam , jesteś nudny jak cholera, a ja idę się dobrze bawić . Pa !
Nie czekając na odpowiedź, odwróciłam się i poszłam na parkiet, gdzie spodziewałam się znaleźć lepszego chłopaka niż Zayn.
_______________________________
Rozdział drugi. Trochę smutno, bo pod ostatnim rozdziałem był tylko JEDEN komentarz, ale przeżyję. Cóż, liczę na was :) x
wtorek, 12 listopada 2013
sobota, 9 listopada 2013
Rozdział 1
ZAYN'S POV
- Chodź, Zayn. Będzie fajnie - błagała, a ja wywróciłem oczami, wchodząc do kuchni. Niall obserwował nas uważnie, mając ten głupi uśmieszek na twarzy, rozbawiony tą całą sytuacją. I nie tylko on był tym rozbawiony. Chciałem tylko iść do mojego łóżka i przespać całą noc. Byłem zmęczony, mieliśmy dziś dużo wywiadów i kilka drobnych występów.
- Alex, mówiłem ci. Nie chcę iść do klubu, a już na pewno nie jestem w nastroju na randkę w ciemno.
- Ale ona ci się spodoba ! Jak można odmówić tak od razu, nawet nie dając jej szansy? Nawet nie wiesz, jak trudno było ją przekonać. Proszę ! - czarnowłosa dziewczyna prosiła jeszcze raz.
Woda w czajniku już wrzała i chciałem tylko moją herbatę.
Alex i Niall, szczęśliwa para, byli u mnie w domu i starali się zabrać mnie do jakiegoś nowego kubu, w którym mam się spotkać z przyjaciółką Alex. Dziewczyna, której imienia nie pamiętam, dlatego, że mogliłem się, gdy Alex o niej mówiła.
Za każdym razem kiedy do mnie mówiła, robiłem wszystko by nie patrzeć jej w oczy. To dziewczyna Nialla i to oczywiste, że byli w sobie zakochani. Wiem, że muszę zapomnieć o Alex, ale to nie takie proste. Mieliśmy razem tyle wspólnego, była taka piękna, zabawna, dowcipna i tak niesamowita. Była taki czas, że chciałem być Niall'em, chciałem być tym, który ją pocałował, tym, kto może ją przytulić bez obaw. Byłem w związku kilka miesięcy, spotykałem się z Alex i tak, moje uczucia nie były tak silne jak wcześniej. Akceptuję to, że ona nigdy mnie już nie pokocha, ale ja wciąż będę ją lubił.
- Już mówiłem, nie chcę wychodzić - powtórzyłem wzdychając, ale czułem jak chwyta mnie za rękę i próbuje sprawić, bym spojrzał w jej zielone oczy.
- Proszę, bardzo proszę - próbowała jeszcze raz z oczami szczeniaka i po prostu nie potrafiłem powiedzieć nie.
Westchnąłem poddając się , a Niall śmiał się z tej sytuacji i otworzył moją lodówkę, aby wziąć coś do jedzenia.
- Obiecuję, że będziesz się dobrze bawić. Ona jest niesamowita! Uwielbiam ją i jestem pewna, że ty też ją pokochasz. Z nią możesz rozmawiać nawet o komiksach !
Przepróciłem oczami, wiedząc, że się stało i nie mogę powiedzieć Alex nie, nawet jeśli próbowałem i naprawdę nie chcę iść na randkę w ciemno z tą bezimienną dziewczyną. Zdecydowanie nie chcę patrzeć na całujących się i tańczących w tym klubie Alex i Nialla. Ale Alex jest uparta i nie akceptuje słowa "nie".
- Okej - westchnąłem, a ona zaczęła skakać z radości.
Śmiała się i klaskała, jakby to było najlepsze, co kiedykolwiek powiedziałem. Jest taka wyjątkowa. Czasami potrafi być bardzo silną i niezależną kobietą, za chwilę zachowuje się jak dziecko, a potem jak bardzo delikatna dziewczyna, która jest ci potrzebna.
Kto mógłby być lepszy w tym od niej? Kto mógłby sprawiać mi przyjemność mówiąc o niczym, gdyby nie ona?
Nie myśl o tym, Zayn. Ona jest Niall'a. Nie mogę jej kochać. Nikt nie może się o tym dowiedzieć.
- Ale nie obiecuję, że będę miły dla twojej przyjaciółki - ostrzegłem ją , a ona wyglądała jakby to ją zabolało.
- Ale Mila jest świetna ! Musisz być dla niej miły, bo inaczej ona mnie zabije. Chcesz zobaczyć moją smierć? - ponownie zrobiła oczy szczeniaka.
Cóż, teraz przynajmniej wiem, że ma na imię Mila.
- Ona jest mała, ale ma problemy z gniewem. Ona jest wspaniała, Zayn ! - jęknęła.
Zaśmiałem się. Więc jestem zmuszony, aby być miły.
Ale nie mogę, nawet jeśli ta dziewczyna jest naprawdę świetna. Wiedziałem, że Alex ustala tą całą randkę w ciemno tylko z litości. Wciąż czuła się źle nie odwzajemniając moich uczuć. Miała wyrzuty sumienia, bo ja ją kocham, ale ona kocha Nialla. Nienawidzę tego pomysłu. Nie chcę jej litości. Wiedziałem, że nie mogę mieć jej serca, po prostu chciałem jej przyjaźń.
- Postaram się jak najlepiej. Jeśli wpadnie w szał, będę musiał wynająć jakiegoś ochroniarza - dokuczałem jej, przytulając ją szybko i całując ją w czoło.
- Niall! Powiedz mu, że ma być miły ! - zaprotestowała patrząc na swojego chłopaka.
Blondyn tylko uśmiechnął się, rozbawiony tą sytuacją.
- Naprawdę chcę spokoju dla mojej dziewczyny, Zayn. Proszę, czy mógłbyś być miły dla Mili ? - Niall zapytał ładnie, przegryzając kawałek pizzy, którą znalazł.
Ta pizza ma trzy dni. Oh, chłopie...
Pokręciłem głową , a Alex podeszła szybko do niego i obięła go wpasie, jednocześnie zabierając mu pizzę.
- Przygotuj się, wychodzimy za godzinę - powiedziała jeszcze żując.
Skinąłem głową i poszedłem do swojego pokoju, aby wziąć przysznic i się przebrać. Nie wiem gdzie jest ten nowy klub i ilu tam będzie ludzi, ale zawsze chciałem wyglądać dobrze i fajnie, że mam czas.
***
Nienawidziłem czuć się jak piąte koło u wozu, dlatego byłem w złym nastroju. Żaden z innych naszych przyjaciół nie chciał iść z nami , zostawiając mnie sam na sam ze szczęśliwą parą i tą dziewczyną , Milą. Czułem, że to będzie zła noc.
Alex wyglądała na szczęśliwą, tak samo jak Niall. Ale on zawsze jest szczęśliwy, jak z nią jest. Mają świetne relacje. Tak, czasami się kłócili, ale szybko się godzą. Spędzają razem tyle czasu, ile tylko mogą. Kiedy się nie widzą, rozmawiają przez telefon przynajmniej raz dziennie.
Chciałbym doświadczyć tego co oni.
Westchnąłem, gdy weszliśmy do klubu. Był naprawdę nowy i wiele osób o nim nie wiedziało. Najlepsza część? Pparazzi nie wiedzieli, że tam byliśmy, więc Alex była naprawdę szczęśliwa i pełna beztroski. Oficjalnie media wiedzieli o nich, ale Alex nie znosiła sławy Nialla, starała się jaknajbardziej unikać wszelkiej relacji z prasą. Jedyną rzeczą, jaka była wiadoma, to to, że chodziła na randki z Niallem Horanem z One Direction.
- Skąd ty wiesz o tym klubie ? - zapytałem ją, gdy podeszliśmy do baru, aby poprosić o coś do picia. Chciałem się napić. Nie byłem w nastroju do przebywania z obcą dziewczyną przez całą noc.
Odpowiedziała chichotem, na co uśmiechnąłem się. Ta dziewczyna była wspaniała, zawsze wiedziała, gdzie pójść,aby nie mieć problemów.
Klub był naprawdę fajny, muzyka była mieszanką popu i hip-hopu. Fajnie, nowoczesne miejsce, urządzone w dobrym stylu. Stoły otaczały parkiet i było też drugie piętro, na którym grał DJ. Bar był duży, z błyszczącym blatem, a obsługiwany był przez dwóch barmanów.
- Zadzwonię do Mili. Ona musi już tu być - poinformowała nas Alex, wyciągając komórkę.
Niall w międzyczasie poprosił o trzy Coronas, ale Alex szepnęła mu coś na ucho i wziął cztery.
- Jesteś tutaj ? - zapytała przez telefon, a ja patrzyłem jak barman podaje Niallowi napoje.
- Świetnie ! Jesteśmy przy barze, chodź szybko! - Alex wyglądała na podekscytowaną.
Wierzyłem jej, że polubię tą dziewczynę.
Niall obiął Alex w pasie i podał jej butelkę, podczas gdy ona wkładała telefon spowrotem do kieszeni. Westchnąłem znowuwiedząc, że ta dziewczyna za chwilę będzie i muszę być miły. Nie chciałem być miły, po prostu chciałem jej powiedzieć, że nie potrzebuję litości, że jest w porządku i że nie potrzebuję tej randki by zapomnieć o Alex. Mogę to zrobić na własną rękę.
Niall szeptał coś do ucha Alex, kiedy ją zobaczyłem. Była blada. Jej kręcone, czarne włosy opadały jej na ramiona. Nosiła okulary, które podkreślały jej brązowe oczy. Miała ciepły uśmiech, a jej wystające kości policzkowe uwydatniały jej twarz w kształcie serca.
Była niska, prawdopodobnie niższa ode mnie o głowę, z ładną talią i biodrami, którymi machała na bok, z każdydym zbliżającym ją do nas krokiem. Miała na sobie wysokie obcasy, obcisłe czarne dżinsy i czarno-biały top, który świetnie podkreślał jej figurę.Była piękna w bardzo szczególny sposób, po prostu nie mogłem oderwać od niej oczu. Szkoda, że mam teraz tą randkę w ciemno, tak to bym do niej zagadał i może zaprosił na drinka.
Dziewczyna była coraz bliżej nas, jej uśmiech rósł coraz bardziej, a oczy miała skierowane na Nialla i Alex . Czy ona jest fanką? Może przedstawię się jej i powiem Alex, że nie chcę spotykać się z jej przyjaciółką.
Jej brązowe oczy na kilka sekund spotkały się z moimi i jej uśmiech zniknął. Była chyba zaskoczona, ale po chwili zaczęła mi się uważnie przyglądać. Stanęła obok pary, ale jej oczy wciąż były skierowane na mnie.
- Alex - powiedziała dziewczyna, zaskakując mnie tym.
Alex spojrzała na nią, zapominając o tym co mówił do niej Niall.
Obie przytuliły się do siebie, a to oznaczało, ze się znają. Niall spojrzał na nie z uśmiechem, a ja nie wiedziałem co o tym myśleć.
- Cieszę się, że cię widzę ! Dzięki że przyszłaś - powiedziała Alex.
Niższa dziewczyna posłała jej piękny uśmiech.
- Tak, ten klub jest wielki, ale już zaczynałam się trochę nudzić - Alex zachichowała.
- Pozwól, że przedstawię ci chłopaków - dodała Alex, kładząc dłoń na ramieniu dziewczyny - To jest Niall, mój chłopak. Opowiadałam ci o nim. A to jest Zayn, o którym ci mówiłam. Chłopaki, to moja przyjaciółka Mila.
Spuściłem głowę w dół. To przyjaciółka Alex, to z nią umówiła mnie na tą randkę w ciemno.To ona jest tu z litości, tylko dlatego, że Alex błagała ją, aby się ze mną spotkała. Tak, była piękna, miała w sobie coś szczególnego, że przykuła moją uwagę odkąd tylko ją zobaczyłem, ale była tu tylko dlatego, że Alex ją o to poprosiła.
- Miło mi was poznać - powiedziała, wyciągając do nas rękę.
Nie zareagowałem. Nie chciałem jej litości.
Po prostu nie chciałem.
_____________________________
Jak widzicie, rozdziały są całkiem spore, więc przetłumaczenie i poprawienie wszystkich błędów zajmuje mi trochę czasu. Proszę sprawcie mi przyjemność i napiszcie parę słów od siebie, to dla mnie dużo znaczy. Mam nadzieję, że znajdzie się chociaż kilku stałych czytelników. Następny rozdział pojawi się jakoś na początku lub w połowie przyszłego tygodnia. Przepraszam za wszystkie literówki, nie da się wszystkiego wyłapać :) x
- Chodź, Zayn. Będzie fajnie - błagała, a ja wywróciłem oczami, wchodząc do kuchni. Niall obserwował nas uważnie, mając ten głupi uśmieszek na twarzy, rozbawiony tą całą sytuacją. I nie tylko on był tym rozbawiony. Chciałem tylko iść do mojego łóżka i przespać całą noc. Byłem zmęczony, mieliśmy dziś dużo wywiadów i kilka drobnych występów.
- Alex, mówiłem ci. Nie chcę iść do klubu, a już na pewno nie jestem w nastroju na randkę w ciemno.
- Ale ona ci się spodoba ! Jak można odmówić tak od razu, nawet nie dając jej szansy? Nawet nie wiesz, jak trudno było ją przekonać. Proszę ! - czarnowłosa dziewczyna prosiła jeszcze raz.
Woda w czajniku już wrzała i chciałem tylko moją herbatę.
Alex i Niall, szczęśliwa para, byli u mnie w domu i starali się zabrać mnie do jakiegoś nowego kubu, w którym mam się spotkać z przyjaciółką Alex. Dziewczyna, której imienia nie pamiętam, dlatego, że mogliłem się, gdy Alex o niej mówiła.
Za każdym razem kiedy do mnie mówiła, robiłem wszystko by nie patrzeć jej w oczy. To dziewczyna Nialla i to oczywiste, że byli w sobie zakochani. Wiem, że muszę zapomnieć o Alex, ale to nie takie proste. Mieliśmy razem tyle wspólnego, była taka piękna, zabawna, dowcipna i tak niesamowita. Była taki czas, że chciałem być Niall'em, chciałem być tym, który ją pocałował, tym, kto może ją przytulić bez obaw. Byłem w związku kilka miesięcy, spotykałem się z Alex i tak, moje uczucia nie były tak silne jak wcześniej. Akceptuję to, że ona nigdy mnie już nie pokocha, ale ja wciąż będę ją lubił.
- Już mówiłem, nie chcę wychodzić - powtórzyłem wzdychając, ale czułem jak chwyta mnie za rękę i próbuje sprawić, bym spojrzał w jej zielone oczy.
- Proszę, bardzo proszę - próbowała jeszcze raz z oczami szczeniaka i po prostu nie potrafiłem powiedzieć nie.
Westchnąłem poddając się , a Niall śmiał się z tej sytuacji i otworzył moją lodówkę, aby wziąć coś do jedzenia.
- Obiecuję, że będziesz się dobrze bawić. Ona jest niesamowita! Uwielbiam ją i jestem pewna, że ty też ją pokochasz. Z nią możesz rozmawiać nawet o komiksach !
Przepróciłem oczami, wiedząc, że się stało i nie mogę powiedzieć Alex nie, nawet jeśli próbowałem i naprawdę nie chcę iść na randkę w ciemno z tą bezimienną dziewczyną. Zdecydowanie nie chcę patrzeć na całujących się i tańczących w tym klubie Alex i Nialla. Ale Alex jest uparta i nie akceptuje słowa "nie".
- Okej - westchnąłem, a ona zaczęła skakać z radości.
Śmiała się i klaskała, jakby to było najlepsze, co kiedykolwiek powiedziałem. Jest taka wyjątkowa. Czasami potrafi być bardzo silną i niezależną kobietą, za chwilę zachowuje się jak dziecko, a potem jak bardzo delikatna dziewczyna, która jest ci potrzebna.
Kto mógłby być lepszy w tym od niej? Kto mógłby sprawiać mi przyjemność mówiąc o niczym, gdyby nie ona?
Nie myśl o tym, Zayn. Ona jest Niall'a. Nie mogę jej kochać. Nikt nie może się o tym dowiedzieć.
- Ale nie obiecuję, że będę miły dla twojej przyjaciółki - ostrzegłem ją , a ona wyglądała jakby to ją zabolało.
- Ale Mila jest świetna ! Musisz być dla niej miły, bo inaczej ona mnie zabije. Chcesz zobaczyć moją smierć? - ponownie zrobiła oczy szczeniaka.
Cóż, teraz przynajmniej wiem, że ma na imię Mila.
- Ona jest mała, ale ma problemy z gniewem. Ona jest wspaniała, Zayn ! - jęknęła.
Zaśmiałem się. Więc jestem zmuszony, aby być miły.
Ale nie mogę, nawet jeśli ta dziewczyna jest naprawdę świetna. Wiedziałem, że Alex ustala tą całą randkę w ciemno tylko z litości. Wciąż czuła się źle nie odwzajemniając moich uczuć. Miała wyrzuty sumienia, bo ja ją kocham, ale ona kocha Nialla. Nienawidzę tego pomysłu. Nie chcę jej litości. Wiedziałem, że nie mogę mieć jej serca, po prostu chciałem jej przyjaźń.
- Postaram się jak najlepiej. Jeśli wpadnie w szał, będę musiał wynająć jakiegoś ochroniarza - dokuczałem jej, przytulając ją szybko i całując ją w czoło.
- Niall! Powiedz mu, że ma być miły ! - zaprotestowała patrząc na swojego chłopaka.
Blondyn tylko uśmiechnął się, rozbawiony tą sytuacją.
- Naprawdę chcę spokoju dla mojej dziewczyny, Zayn. Proszę, czy mógłbyś być miły dla Mili ? - Niall zapytał ładnie, przegryzając kawałek pizzy, którą znalazł.
Ta pizza ma trzy dni. Oh, chłopie...
Pokręciłem głową , a Alex podeszła szybko do niego i obięła go wpasie, jednocześnie zabierając mu pizzę.
- Przygotuj się, wychodzimy za godzinę - powiedziała jeszcze żując.
Skinąłem głową i poszedłem do swojego pokoju, aby wziąć przysznic i się przebrać. Nie wiem gdzie jest ten nowy klub i ilu tam będzie ludzi, ale zawsze chciałem wyglądać dobrze i fajnie, że mam czas.
***
Nienawidziłem czuć się jak piąte koło u wozu, dlatego byłem w złym nastroju. Żaden z innych naszych przyjaciół nie chciał iść z nami , zostawiając mnie sam na sam ze szczęśliwą parą i tą dziewczyną , Milą. Czułem, że to będzie zła noc.
Alex wyglądała na szczęśliwą, tak samo jak Niall. Ale on zawsze jest szczęśliwy, jak z nią jest. Mają świetne relacje. Tak, czasami się kłócili, ale szybko się godzą. Spędzają razem tyle czasu, ile tylko mogą. Kiedy się nie widzą, rozmawiają przez telefon przynajmniej raz dziennie.
Chciałbym doświadczyć tego co oni.
Westchnąłem, gdy weszliśmy do klubu. Był naprawdę nowy i wiele osób o nim nie wiedziało. Najlepsza część? Pparazzi nie wiedzieli, że tam byliśmy, więc Alex była naprawdę szczęśliwa i pełna beztroski. Oficjalnie media wiedzieli o nich, ale Alex nie znosiła sławy Nialla, starała się jaknajbardziej unikać wszelkiej relacji z prasą. Jedyną rzeczą, jaka była wiadoma, to to, że chodziła na randki z Niallem Horanem z One Direction.
- Skąd ty wiesz o tym klubie ? - zapytałem ją, gdy podeszliśmy do baru, aby poprosić o coś do picia. Chciałem się napić. Nie byłem w nastroju do przebywania z obcą dziewczyną przez całą noc.
Odpowiedziała chichotem, na co uśmiechnąłem się. Ta dziewczyna była wspaniała, zawsze wiedziała, gdzie pójść,aby nie mieć problemów.
Klub był naprawdę fajny, muzyka była mieszanką popu i hip-hopu. Fajnie, nowoczesne miejsce, urządzone w dobrym stylu. Stoły otaczały parkiet i było też drugie piętro, na którym grał DJ. Bar był duży, z błyszczącym blatem, a obsługiwany był przez dwóch barmanów.
- Zadzwonię do Mili. Ona musi już tu być - poinformowała nas Alex, wyciągając komórkę.
Niall w międzyczasie poprosił o trzy Coronas, ale Alex szepnęła mu coś na ucho i wziął cztery.
- Jesteś tutaj ? - zapytała przez telefon, a ja patrzyłem jak barman podaje Niallowi napoje.
- Świetnie ! Jesteśmy przy barze, chodź szybko! - Alex wyglądała na podekscytowaną.
Wierzyłem jej, że polubię tą dziewczynę.
Niall obiął Alex w pasie i podał jej butelkę, podczas gdy ona wkładała telefon spowrotem do kieszeni. Westchnąłem znowuwiedząc, że ta dziewczyna za chwilę będzie i muszę być miły. Nie chciałem być miły, po prostu chciałem jej powiedzieć, że nie potrzebuję litości, że jest w porządku i że nie potrzebuję tej randki by zapomnieć o Alex. Mogę to zrobić na własną rękę.
Niall szeptał coś do ucha Alex, kiedy ją zobaczyłem. Była blada. Jej kręcone, czarne włosy opadały jej na ramiona. Nosiła okulary, które podkreślały jej brązowe oczy. Miała ciepły uśmiech, a jej wystające kości policzkowe uwydatniały jej twarz w kształcie serca.
Była niska, prawdopodobnie niższa ode mnie o głowę, z ładną talią i biodrami, którymi machała na bok, z każdydym zbliżającym ją do nas krokiem. Miała na sobie wysokie obcasy, obcisłe czarne dżinsy i czarno-biały top, który świetnie podkreślał jej figurę.Była piękna w bardzo szczególny sposób, po prostu nie mogłem oderwać od niej oczu. Szkoda, że mam teraz tą randkę w ciemno, tak to bym do niej zagadał i może zaprosił na drinka.
Dziewczyna była coraz bliżej nas, jej uśmiech rósł coraz bardziej, a oczy miała skierowane na Nialla i Alex . Czy ona jest fanką? Może przedstawię się jej i powiem Alex, że nie chcę spotykać się z jej przyjaciółką.
Jej brązowe oczy na kilka sekund spotkały się z moimi i jej uśmiech zniknął. Była chyba zaskoczona, ale po chwili zaczęła mi się uważnie przyglądać. Stanęła obok pary, ale jej oczy wciąż były skierowane na mnie.
- Alex - powiedziała dziewczyna, zaskakując mnie tym.
Alex spojrzała na nią, zapominając o tym co mówił do niej Niall.
Obie przytuliły się do siebie, a to oznaczało, ze się znają. Niall spojrzał na nie z uśmiechem, a ja nie wiedziałem co o tym myśleć.
- Cieszę się, że cię widzę ! Dzięki że przyszłaś - powiedziała Alex.
Niższa dziewczyna posłała jej piękny uśmiech.
- Tak, ten klub jest wielki, ale już zaczynałam się trochę nudzić - Alex zachichowała.
- Pozwól, że przedstawię ci chłopaków - dodała Alex, kładząc dłoń na ramieniu dziewczyny - To jest Niall, mój chłopak. Opowiadałam ci o nim. A to jest Zayn, o którym ci mówiłam. Chłopaki, to moja przyjaciółka Mila.
Spuściłem głowę w dół. To przyjaciółka Alex, to z nią umówiła mnie na tą randkę w ciemno.To ona jest tu z litości, tylko dlatego, że Alex błagała ją, aby się ze mną spotkała. Tak, była piękna, miała w sobie coś szczególnego, że przykuła moją uwagę odkąd tylko ją zobaczyłem, ale była tu tylko dlatego, że Alex ją o to poprosiła.
- Miło mi was poznać - powiedziała, wyciągając do nas rękę.
Nie zareagowałem. Nie chciałem jej litości.
Po prostu nie chciałem.
_____________________________
Jak widzicie, rozdziały są całkiem spore, więc przetłumaczenie i poprawienie wszystkich błędów zajmuje mi trochę czasu. Proszę sprawcie mi przyjemność i napiszcie parę słów od siebie, to dla mnie dużo znaczy. Mam nadzieję, że znajdzie się chociaż kilku stałych czytelników. Następny rozdział pojawi się jakoś na początku lub w połowie przyszłego tygodnia. Przepraszam za wszystkie literówki, nie da się wszystkiego wyłapać :) x
piątek, 8 listopada 2013
WSTĘP
Witam wszystkich ! :)
Przeglądając pewną stronkę (KLIK) zobaczyłam pewne opowiadanie. Jest świetne, cieszy się dużą popularnością. Nie jestem najgorsza z angielskiego, więc postanowiłam je dla was przetłumaczyć.
Od razu podkreślam : NIE JESTEM AUTORKĄ TEGO OPOWIADANIA, BĘDĘ JE TYLKO TŁUMACZYĆ !
Głównym bohaterem tego opowiadania jest Zayn Malik, a o całej reszcie przekonacie się niebawem.
Jeżeli jesteś tym zainteresowany i zamierzasz czytać Misconceptions zostaw po sobie ślad w postaci komentarza :)
Autorka opowiadania : @BelWatson (twitter)
Oryginalna wersja opowiadania : KLIK
Rozdziały będą się pojawiały raz lub dwa razy na tydzień :)
Kontakt ze mną : twitter
Przeglądając pewną stronkę (KLIK) zobaczyłam pewne opowiadanie. Jest świetne, cieszy się dużą popularnością. Nie jestem najgorsza z angielskiego, więc postanowiłam je dla was przetłumaczyć.
Od razu podkreślam : NIE JESTEM AUTORKĄ TEGO OPOWIADANIA, BĘDĘ JE TYLKO TŁUMACZYĆ !
Głównym bohaterem tego opowiadania jest Zayn Malik, a o całej reszcie przekonacie się niebawem.
Jeżeli jesteś tym zainteresowany i zamierzasz czytać Misconceptions zostaw po sobie ślad w postaci komentarza :)
Autorka opowiadania : @BelWatson (twitter)
Oryginalna wersja opowiadania : KLIK
Rozdziały będą się pojawiały raz lub dwa razy na tydzień :)
Kontakt ze mną : twitter
Subskrybuj:
Posty (Atom)